wtorek, 6 listopada 2007

"wiersz"

Po kilkunastu latach posuchy twórczej napisałem kolejny wiersz, 
zatytułowałem go po prostu: "wiersz"


wiersz


smak Twych rzęsistych ust
na mym umyśle
pieczęć wielką odcisnął,

a blask Twych powiek
rozszczepił światło w mej duszy
tysiącem barw

środkiem dziurawej ulicy
przebiegło wielkie,
grube kocisko

a chłodne, wieczorne miasto
spytało mnie:
"ile masz  lat?"


Owoce kolejnych wypocin spodziewane są najwczesneśniej w roku 2019.

11 komentarzy:

rami pisze...

jagiellonie jagiellonie!
w Tobie widze wielki czar!
to tu, puszka po bekonie
służy jako piornik nam.
tu choinka w śierpniu stoi,
błyszcząc się, migocąc,
to tu gniazdo pszczol sie roi,
brzęcząc i świergocąc.
tu palarnia może służyć także za pracownie,
a na dole biblioteka za komputerownie!

ah!
pozdrawiam

rami pisze...

ps.

śi absolutnie pomylkowo!

Joen Enke pisze...

piękny wierszyk, przecudowny. Zawsze wiedziałam, że jest z ciebie dobry poeta. a do tego wszystkiego poeta-romantyk.ohh. buziaki

Jarek Ś. pisze...

zajeżdża wczesnym Staffem ;)

LUKE pisze...

Zajeżdża wczesnym Staffem na późnym kacu.

Anonimowy pisze...

Co za metamorfoza. Z logika i pragmatyka w poetę i romantyka. Alkohol ma magiczną moc. Czekamy aż w innym stanie świadomości postanowisz być... anglikańskim misjonarzem sprzedającym kukułcze jaja w Tadżykistanie. To by zrobiło wrażenie! Coś czuję, że szybko byś trafił do pierwszej dziesiątki listy Forbesa ;) Dalej menu! Dasz radę, wszyscy Cię wspieramy!
Ale najpierw buchniom! i buziaczek :*

Anonimowy pisze...

bardzo dobry wiersz, smakowity kąsek, mniam!

pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

No cóż...za dotknięciem miłości każdy staje się poetą..

LUKE pisze...

a raczej za dotknięcięm czerownego wytrawnego wina mołdawskiego

Anonimowy pisze...

Trochę giej

Anonimowy pisze...

Miśku... Ty zboczuchu! :D