Urodził się pod koniec lat 70-tych, na którymś z oddziałów szpitala położniczego przy ul. Karowej w Warszawie. Był 29. Maja, dokładnie nie wiadomo która godzina, bo jego mamausia nie pamięta wiele z tamtego dnia. Nie ma watpilwości, że nasza władza słuszną linię wtedy miała: bachorek mierzył 53 cm i ważył 4050 gr. Był dzieckiem zrównoważonym psycho-ruchowo, nie sprawiał większych problemów wychowawczych. Niestety okres dojrzewania i dziciństwo ma już za sobą. Teraz szuka swojego miejsca w Świecie, gra w ludzkie gry i niewinne spekulacje.
2 komentarze:
Szkoda, niejedno wino wypiłem na Jagiellonie. W ogóle dużo się tam zdarzyło, wiele już zapomniało, więc żegnaj.
azaliż niejedno.
Prześlij komentarz